-7% na zakupy w dniach 04-10.04.2022. Kod: tpw22. Zamówienia wysyłamy najwcześniej w środę 06.04.

-7% na zakupy w dniach 04-10.04.2022. Kod: tpw22. Zamówienia wysyłamy najwcześniej w środę 06.04.2022.

5 najczęstszych obaw mam przed rozpoczęciem wielopieluchowania. Jak sobie z nimi poradzić?

Barbara Bukowska

Barbara Bukowska

Rodzicielstwo niesie za sobą cały wachlarz uczuć i emocji. Choć bez wątpienia dzieci są dla nas źródłem nieopisanej radości, miłości i dumy, bycie rodzicem to również pasmo niekończących się obaw, trosk i zmartwień. Zastanawiamy się, czy dobrze karmimy nasze pociechy,  prawidłowo je pielęgnujemy, odpowiednio wychowujemy – krótko mówiąc, czy dajemy im to, co najlepsze. Takie rozterki towarzyszą również pieluchowaniu wielorazowemu. Czego boją się młodzi rodzice? Czy słusznie? Jak rozwiać najczęściej pojawiające się wątpliwości? Zapraszamy do lektury!

Artykuł napisałam na podstawie własnych doświadczeń, ale też zbierając opinie innych mam na jednej z pieluchowych grup na Facebooku.

1. Boję się motania tetry

Jednym z najczęściej pojawiających się źródeł obaw jest tetra. Myślę, że z dwóch powodów. Po pierwsze większość z nas ma w głowie opowieści mam i babć o trudach gotowania i prasowania pieluszek (chociaż wiemy, że współczesne wielopieluchowanie już tego nie praktykuje). Po drugie, laika mogą przytłoczyć te wszystkie samoloty, latawce i skrzydełka składane z tetry. Myślimy sobie: Na bank nie złożę tego jak trzeba. Będzie krzywo, za luźno, wszystko wypłynie na pieluszkę. Czy takie obawy są słuszne? I tak, i nie. 

Zacznijmy od samego składania tetry. Czy to łatwe? No łatwe, porównywalne z równym złożeniem serwetki na świąteczny stół. Nie da się jednak ukryć, że trzeba to parę razy przećwiczyć, żeby dojść do wprawy. Pamiętaj jednak, że nikt z nas nie robił tego perfekcyjnie od samego początku. Najważniejsze, żeby zadbać o pełną wygodę dziecka – żeby nic nie krępowało jego ruchów. Nie przejmuj się, jeśli na początku nie będzie idealnie prosto. To w końcu tylko pieluszka 😉 .

Jeśli mimo wszystko nie przekonuje Cię, że z czasem oswoisz tetrę, to… pomyśl, że wcale nie musisz jej używać! Nasz obecny rynek wielo jest tak bogaty i urozmaicony, że z powodzeniem możesz wybrać inne rozwiązania. Mam tu na myśli inne niż tetra wkłady chłonne lub po prostu inne systemy, jak np. system Malunio Air. To pierwszy na polskim rynku antyprzeciekowy mistrz: nie dość, że wkład jest przypięty do otulacza (dzięki czemu się nie przesuwa), to jeszcze ma wszyte gumeczki na pleckach i w pachwinkach. Takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko zabrudzenia zewnętrznej warstwy pieluszki. Samo założenie jest łatwe i szybkie, nawet przy ruchliwym maluchu. Kupujesz otulacz i dedykowane mu wkłady. Nic więcej Cię nie interesuje. Jeśli chcesz być wielo, ale nie masz ochoty poświęcać czasu na zgłębianie tajników tego świata, to jest to propozycja idealna dla Ciebie.

Naprawdę masz wybór. Na tetrze świat wielopielo się nie kończy ;).

PIELUSZKA WEŁNIANA MALUNIO AIR

Założysz ją na dziecko w 3 sekundy. Nawet w locie!

2. Nie chcę korzystać z wełny, bo jest zbyt wymagająca

Temat na równi budzący obawy, co tetra. Dlaczego? Bo nieprawidłowo pielęgnowana wełna traci swoje cenne właściwości, filcuje się, co często oznacza, że taka pieluszka musi spocząć na wielopieluchowym cmentarzu. Rzeczywiście, najpierw musimy zdobyć podstawowe informacje odnośnie do pielęgnacji wełny: wiedzieć, jakie stosować środki piorące, zaznajomić się z techniką lanolinowania. Ale wełna ma swoje niezaprzeczalne zalety: jest w pełni naturalna, zapewnia cyrkulację powietrza, daje większą ochronę przed przeciekami niż inne materiały. Poza tym, raz wyprana i zalanolinowana, pozwala na długotrwałe użytkowanie – wełnianych pieluszek nie pierzemy po każdym użyciu, wystarczy krótkie wietrzenie (o ile oczywiście nie uległa ona zabrudzeniu!). A samo lanolinowanie wystarczy przeprowadzać raz na 2-3 miesiące (w zależności od tego, ile otulaczy mamy w użyciu i jak często ulegają zabrudzeniu) , więc naprawdę nie dokłada nam to dużo roboty! 

Jeśli zalety wełny do Ciebie przemawiają, ale wciąż boisz się, że pielęgnacja Cię przerośnie, jest na to kilka sposobów. Niektórzy producenci sprzedają pieluszki już zalanolinowane – kupujesz produkt w teorii od razu gotowy do założenia na pupę (piszę „w teorii”, bo ja rekomendowałabym jednak przepranie, ale spokojnie, jedno pranie nie wypłucze lanoliny). Usługę lanolinowania możesz również zamówić w niektórych sklepach pieluszkowych. Mamy też coś dla tych, którzy wolą zadbać o swoje pieluszki własnoręcznie, ale szukają prostych, wygodnych rozwiązań – są to Qulki lanolinowe. Qulkę wystarczy wrzucić do wody i SPA dla Twoich pieluszek gotowe – nie martwisz się o odpowiednie proporcje mydła i lanoliny, nie zastanawiasz się, który składnik rozpuścić jako pierwszy. 

Kto gotów dołączyć do #teamwełna? 😉

QULKI LANOLINOWE

W macierzyństwie każda sekunda się liczy. Zrób kurację szybciej i ciesz się ciepłą kawą!

3. Pranie pieluszek to jakiś kosmos! Nie dość, że skomplikowane jak działanie zderzacza hadronów, to jeszcze kosztowne i czasochłonne 

Zdjęcie autorstwa RODNAE Productions z Pexels

Pranie pieluszek wielorazowych to temat rzeka. Jednym z jego aspektów, budzącym obawy, jest sama procedura, która rozpisana na papierze, początkowo rzeczywiście może odstraszać. Ale to dlatego, że producenci pieluszek czy doradcy – osoby, które o wielo wiedzą najwięcej – starają się tego typu materiały przygotować tak, żeby nie pominąć żadnego szczegółu. Zastanówcie się… Gdyby proces zmiany pieluszki jednorazowej rozpisać tak krok po kroku – z uwzględnieniem każdej czynności, rozłożenia pieluszki, zapięcia rzepów, zwinięcia brudnej itp. – też byłoby tego trochę. Dlatego nie bójcie się na zapas. Jestem prawie pewna, że gdy wypierzecie swój stosik 2-3 razy stanie się to dla Was banalnie proste i nie będą Wam potrzebne żadne poradniki, wszystko ułoży Wam się w głowie. 

W kwestii prania często pojawia się również wątpliwość: czy moje pieluszki zawsze będą śnieżnobiałe? Zasadniczo, o ile pierzecie pieluszki zgodnie z zaleceniami, w odpowiednim proszku, ślady po kupce dopierają się bez większych problemów. Czasem nie od razu, ale po 2-3 praniach powinny całkowicie zniknąć. Poza tym, pozostałe na pieluszkach cienie to tylko resztki barwnika. Ich obecność nie świadczy wcale o tym, że pieluszki są brudne. Możecie spokojnie ich używać, mając pewność, że są bezpieczne dla maluszka. A tak w ogóle to pamiętajcie, że to mimo wszystko tylko pieluchy i naprawdę nie warto psuć sobie radości z wielopieluchowania jakimiś przebarwieniami 😉 . 

Niemniej, jeśli Wasz zmysł estetyczny cierpi na ich widok, można przyspieszyć ich znikanie, stosując naturalne metody odplamiania: wystawić na słońce czy użyć bezpiecznego odplamiacza (np. mydełko galasowe czy kokosowe). 

Ostatnią obawą, związaną z praniem, jest jego czasochłonność i kosztowność. Jak to wygląda w praktyce? Jednorazowe pranie zajmuje średnio 2,5-3 godziny. Ale nie nam, tylko pralce! Czas naszych czynności (załadunek, wsypanie proszku, rozwieszenie i złożenie pieluszek) zamknie się w 15-20 minutach. Mhm, a ile zajmuje Ci wyjście do sklepu po jednorazówki? 🙂

Z pieniędzmi rzecz jest nieco mniej oczywista. Dlaczego? Bo mamy złudne wrażenie, że stosując jednorazówki, nie ponosimy dodatkowych kosztów związanych ze zużyciem energii. Nic bardziej mylnego! Ponosimy, tylko nie jako indywidualne jednostki, a cała planeta. Mniej nas to boli, bo nie wykładamy tych pieniędzy z własnej kieszeni. Szacuje się jednak, że w całym okresie pieluchowania przy wielorazówkach zużywa się 10 razy mniej wody1 niż przy pampersach, uwzględniając koszty produkcji i prania pieluszek. Różnica jest naprawdę kolosalna, nawet zakładając, że to tylko pobieżne szacunki.

Udało mi się oswoić nieco temat prania 😉 ? 

4. Pierwsza kupiona pieluszka – za duża; druga – przecieka. Rezygnuję, bo nie stać mnie na kolejne nietrafione zakupy.

Nikt tego nie lubi – nastawiasz się, jesteś zdeterminowana, żeby zacząć, kupujesz swój pierwszy zestaw, zakładasz jedną, drugą pieluszkę… I klops. Ta nie pasuje. Ta przecieka. Ta odciska. Szukasz pomocy na różnych grupach na Facebooku. Dostajesz mnóstwo porad: kup inny wkład, dobierz booster, złóż inaczej tetrę, po których z wielkim prawdopodobieństwem będziesz się czuła jeszcze bardziej zagubiona. Uznasz, że niepotrzebnie wydałaś już masę pieniędzy. Jak sprawić, żeby wielopieluchowanie od samego początku (niezależnie, czy zaczynasz u noworodka, czy u starszaka) obyło się bez wpadek? 

100% pewności nie można mieć nigdy – tak jak nigdy nie wiesz, czy Twoje dziecko nie będzie alergikiem czy krótkowidzem. Ale można podejść do kompletowania wyprawki maksymalnie racjonalnie, co zniweluje ryzyko wyrzucenia pieniędzy w błoto. Jak? Korzystając z pomocy bardziej doświadczonych osób: zapalonej wieloświrki z okolicy, Pieluchoteki, komercyjnej wypożyczalni, zestawów testowych udostępnianych przez niektórych producentów czy usługi doradcy. Pogadać, pomacać, poprzymierzać. Przekonać się, jaki system i pieluszki których firm Tobie i dziecku leżą najlepiej. Nawet przy założeniu, że na którąś z tych opcji będziesz musiała wydać jakąś sumę pieniędzy, będzie to mniej niż na kompletnie nietrafione pieluszki. 

5. A jeśli jednak nie podołam? 

Zdjęcie autorstwa Sarah Chai z Pexels

Osobiście aspekt mi najbliższy, bo takie myśli też towarzyszyły mi na początku wielopieluchowej przygody. Wydawało mi się, że skoro decyduję się na ten krok, to jest to absolutnie nieodwracalne i nie ma zmiłuj! Nie popełniajcie mojego błędu. Takie myślenie bardzo szkodzi naszej psychice. Nie wywierajmy presji same na sobie. Chcesz wielo tylko na dzień? Super! Wolisz co drugą zmianę zakładać jednorazówkę? Też fajnie! Pamiętajcie, że każda pieluszka się liczy. Jeśli codziennie założycie choć raz wielo, to przez 3 lata uzbiera się 1000 „zaoszczędzonych” pampersów! To olbrzymi gest dla naszej planety! 

Wychodzę z założenia, że to pieluszki są dla nas, a nie odwrotnie. Jeśli macie gorszy dzień, sterty prania w domu, dzieci marudne, a sił totalnie brak – nie katujcie się za założenie dziecku pampersa. Mały Człowiek i tak będzie Wam wdzięczny – za troskę o jego zdrowie i planetę, na której dane mu będzie żyć. 

Każda z nas ma swoją historię. Nieraz poznajemy świat wielo, oczekując pierwszego dziecka i nie znając innego systemu pieluchowania. Czasami zaś przy starszych pociechach używamy pampersów, wielorazówki odkrywając przy kolejnych podejściach do macierzyństwa. Ten różny bagaż doświadczeń, motywów i możliwości sprawia, że każdej z nas będą towarzyszyły inne wielopieluchowe obawy. Pamiętajcie jednak, że każdy problem da się rozwiązać, a świat wielo zawsze wyciągnie do Was pomocną dłoń! 

Autorem artykułu jest Barbara Bukowska – Certyfikowany Doradca Pieluchowania Wielorazowego. Basię znajdziecie tutaj.

1 Wyliczenia zużycia wody do produkcji bawełny (to materiał, który zużywa najwięcej wody podczas produkcji) oraz kosztów prania względem kosztów produkcji pieluch jednorazowych. Wszystkie dane są szacunkowe.
Zakładamy, że w okresie od pół roku do 2,5 roku wystarczy nam 40 pieluszek wielorazowych.

Wkłady
Do wyprodukowania 1 kg bawełny trzeba zużyć 20 000 l wody, czyli 1 wkład zużywa 2000 l (śr. masa wkładu 100 g). [https://www.triplepundit.com/story/2016/quenching-cottons-thirst-reducing-use-water-cotton-lifecycle/57196]. Produkcja 40 wkładów to 80 000 l.
Powłoka PUL
Do wyprodukowania 1 kg poliestru potrzeba 150 l wody, do wyprodukowania 40 powłok PUL ok. 15 * 40 = 600 l (śr. masa powłoki PUL 100g).
Pranie
Jedno pranie to średnio 50 l. Średnio pierzemy pieluszki 3x w tygodniu.
50 l * 3 * 104 (liczba tygodni w ciągu 2 lat) = 15 600 l

Sumując razem koszty produkcji wkładów, PUL i prania wychodzi 96 200 l.
Doliczyć należy koszt rzepów, nap, szycia itp. – zaokrąglając – 120 000 l.

Pieluchy jednorazowe
Jedna pielucha jednorazowa to 550 l wody [https://rodzinaeko.pl/aktualnosci/n/36/wplyw-pieluchowania-wielorazowego-na-srodowisko-naturalne-nie-tylko-pozytywy] lub 50 l [https://www.grovia.com/pages/grovia_cd_basics_cloth_myth] – przyjmujemy wartość średnią = 300 l.
300 l * 6 pieluch dziennie * 365 dni w roku * 2lata = 1 314 000 l

1 314 000 / 120 000 to mniej więcej 10 razy.

Share on facebook
Udostępnij

Pomóż innym, dodaj coś od siebie:

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Więcej o pieluszkach